CO MAJĄ WSPÓLNEGO ODDECH I FALE?
Miałam okazję surfować pierwszy raz w życiu. Zaskoczyło mnie, jak bardzo to doświadczenie przypomina medytację – nie chodzi tu o zwykłe wyuczenie się ruchów, aby stanąć na desce, lecz o ciągłą obserwację, bycie obecnym i wzbudzanie wewnętrznego spokoju. Woda uczyła mnie, jak uspokoić oddech, zwłaszcza gdy potężna fala uderzała w tył mojej deski, wprowadzając mnie w nieunikniony ruch.
Na wodzie słyszałam rady: „Rób wszystko wolniej. Nie paddluj tak szybko. Nie wskakuj na deskę z taką prędkością – daj się poprowadzić fali.” Przez jakiś czas walczyłam z własnym oporem – trudno było mi uwierzyć, że ruch, który miał wyłonić się z mojego niemalże bezruchu, mógł być kluczem do współgrania z wodą. A potem nadszedł moment przełomu. Zrozumiałam, że im mniejszy opór i mniejszy wysiłek z mojej strony, tym bardziej fala mogła mnie poprowadzić. I tak, jak oddychamy – wdech i wydech, przyjmując i oddając – tak życie uczy nas płynąć z nurtem, pozwalając falom nas unosić.
Dobrze jest żyć tak, jak oddychamy – przyjmując i oddając wszystko, co nas spotyka. To jak fale: przychodzą, odchodzą; tworzą się, wzrastają i stopniowo zanikają.
•MYŚLI•
- Myśli przypominają fale - nie wszystkie są warte złapania
- W oceanie umysłu naucz się obserwować, a nie łapać - wybieraj te myśli, które wspierają Twoją podróż.
- Czego uczy surfowanie w oceanie? Że życie polega na wyborze - przyjmowania tych myśli, które Cię wzmacniają i pozwalania reszcie odpłynąć
Czego nauczył mnie ocean? Czego nauczył mnie surfing?
Nie wszystkie myśli są warte złapania. Nie wszystkie fale są warte złapania.
Wyobraź sobie, że Twoje myśli to fale oceanu – nie każda zasługuje na złapanie. Gdy płyniemy, uczymy się wybierać te, które niosą ze sobą wartość, a reszcie pozwalamy odpłynąć. W psychoterapii mówimy o technikach uważności, które uczą nas obserwować myśli bez przywiązywania się do nich. Kluczem do wewnętrznego spokoju jest umiejętność obserwacji bez nadmiernego angażowania się. Dzięki temu zyskujemy wybór tego, co naprawdę nas wspiera. Podobnie jak surfer, który wybiera moment, by złapać dobrą falę, warto nauczyć się selektywności – przyjmować to, co nas wzmacnia i pozwolić odpłynąć reszcie.
Surfując czasem jest tak, że wypływa się na wodę i długo czeka na falę. Wtedy pod Tobą przepływa mnóstwo fal, których Ty nie zatrzymujesz, a dajesz im swobodnie przepłynąć. Piękne, prawda? To samo może dotyczyć myśli. Nasz mózg jest w stanie generować na prawdę mnóstwo myśli! Niektóre badania (choć jest to trudne do oszacowania) podają kilka do kilkudziesięciu tysięcy myśli w ciągu dnia! Duża część nich powstaje na zasadzie wolnych skojarzeń, przychodząc czasem nie-wiadomo-skąd. Może nie mamy wpływu na to jakie myśli mogą się pojawić, jednak mamy wpływ na to czy i na jak długo się zatrzymujemy przy nich.
•EMOCJE•
- Pozwól emocjom przepływać swobodnie, jak fale na oceanie: przyjmij każdą i pozwól jej odejść, bo - jak wszystko - przeminie. *Opieranie się emocjom to jak walka z prądem morskich fal – zużywamy energię, zamiast pozwolić im minąć naturalnie.
- Czego nauczył mnie surfing? Że życie to taniec z falami emocji – przyjmij je, oddychaj nimi i pozwól, by przepłynęły, uwalniając Cię do prawdziwego bycia.
Emocje są jak nieprzewidywalne fale – czasem przychodzą z wyraźnym powodem, a czasem bez zapowiedzi, czasem łagodne, czasem burzliwe. W psychoterapii uczymy się, że opór wobec emocji tylko zwiększa nasze napięcie. Zamiast tego warto pozwolić im przyjść, wtedy odetchnąć głęboko i obserwować, jak naturalnie przepływają. Tak jak surfer czuje rytm oceanu, my możemy nauczyć się żyć w zgodzie z własnymi emocjami. Ważne jest odkrycie, jak istotne jest przyjmowanie i oddawanie – tak naturalne, jak oddychanie, bo w tej autentyczności kryje się prawdziwa siła.
ZAUWAŻ • POCZUJ • UWOLNIJ
Paulina Masłowiec